Renata jest wysoką 42-letnią kobietą o rudych niezbyt długich włosach. Nie jest ani za bardzo szczupła, ani za bardzo okrągła. Jak na matkę dwojga dorosłych dzieci ma atrakcyjną budowę ciała. Biust 80B dobrze pasuje do jej 180 cm wzrostu. Renata to kobieta, o której można spokojnie powiedzieć, że z niejednego pieca chleb jadła. Renata mieszka i pracuje jednym z miast woj. Mazowieckiego. Zajmuje się sprzedażą kredytów i ubezpieczeń. Historia, którą tutaj opiszę miała związek z jej pracą… moją zresztą też.
Zbliżał się koniec roku a Renacie brakowało kilku umów do podpisania. Jej szef dzwonił do niej dwa-trzy razy dziennie wciąż pytając co z wykonaniem planu. Kobieta była w coraz większym stresie. Dzwoniła i umawiała się z klientami, ale grudzień nie był dla niej sprzyjający. Szef był coraz bardziej zniecierpliwiony. Jej koledzy robili co mogli by jej pomóc. Pod koniec dnia zadzwonił Paweł z informacją, że jakaś nigeryjska firma kupiła upadającą fabryką i do końca roku muszą załatwić wszystkie formalności: banki, ubezpieczenia itp. i że to szansa dla Renaty bo faceci się spieszą żeby na Sylwestra wrócić do kraju. Paweł powiedział, że miałabym się spotkać z Prezesem (więcej…)
To wydarzyło się dwa lata temu, miałam wtedy 16 lat. Chodziłam do pierwszej klasy liceum. Od zawsze raczej nie lubiłam towarzystwa, byłam typem samotnika. Toteż i w nowej szkole nie miałam przyjaciółek, zawsze byłam gdzieś obok. Całe napięcie rozładowywałam przez masturbację, od kiedy to robiłam zawsze było to dla mnie jakby oderwanie się od rzeczywistości. Za każdym razem szukałam nowych doznań i zabawiałam się w coraz to nowy sposób. I wymyśliłam sobie bardzo podniecającą zabawę, czyli masturbację w szkole.
W mojej szkole ubikacje znajdowały się na każdym piętrze. Były także ubikacje w piwnicy, obok szatni do wf-u. Podczas środkowych lekcji używano tych szatni, żeby było się gdzie przebierać, bo dużo klas miało wtedy wf. Jednak na ostatnich lekcjach wystarczało miejsca dla wszystkich i tamte szatnie były nieużywane. Wtedy w ubikacjach młodzież paliła papierosy ale podczas lekcji nikt się tam nie kręcił. Pomyślałam sobie, że można by spróbować masturbacji właśnie tam, zawsze poza domem i w niepewności czy nikt nie odkryje co się robi. Jest to bardziej podniecające. W piątek miałam lekcje do 13:45 a potem kółko fizyczne o 15. Nie opłacało mi się wracać do domu i zawsze zostawałam (więcej…)
Mam 18 lat, jestem zgrabną, ładną brunetką. Niestety jestem nieśmiała, jeśli chodzi o mężczyzn. Nigdy się z żadnym nie całowałam ani nie pieściłam, o seksie nie mówiąc. Coraz bardziej pragnęłam zasmakować męskiego ciała, poczuć go w sobie. Masturbowałam się czasami, ale to przecież nie to samo. Nie potrafiłam sama siebie doprowadzić do orgazmu. I co gorsza, nie miałam kandydata do spełnienia moich fantazji… Po pewnym czasie przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Mój kuzyn Paweł miał 22 lata, zawsze dobrze się dogadywaliśmy, wiele razy komplementował mój wygląd. Sam też był niczego sobie. No i był doświadczony w sprawach seksu.Postanowiłam poprosić go o pewną przysługę. Odwiedziłam go w jego mieszkaniu, które wynajmował ze swoim kolegą. Po krótkiej rozmowie powiedziałam, o co mi chodzi.
-Słuchaj Paweł. Mógłbyś coś dla mnie zrobić?
-Jasne, wal śmiało.
-Bo ja nigdy nie miałam chłopaka i… no i jestem dziewicą.
-Wow, Amerykę odkryłaś-Paweł roześmiał się i tak jakoś dziwnie popatrzył mi w oczy.
-Może ty mógłbyś pokazać mi to wszystko? No wiesz, całowanie i… (więcej…)
Patrząc na wszytko z perspektywy rozumiem jak w życiu niczego przewidzieć nie można. Pamiętam, że kiedy byłam nastolatką nigdy nie ciągnęło mnie na dyskoteki jak moje koleżanki i kolegów. Wolałam raczej czytać książki, spędzać czas na łonie natury, jeździć konno, czasem pływać w basenie. Mimo to zawsze byłam lubiana przez otoczenie, miałam wiele koleżanek i kolegów, ale również kilku adoratorów. Studia minęły mi strasznie szybko - studiowałam marketing i zarządzanie na SGH w Warszawie. Tyle mówi się o studenckim życiu imprezowym, ludzie z roku bez przerwy chcieli mnie gdzieś wyciągnąć, ja jednak nie miałam na to zbytniej ochoty to też korzystałam z tych imprezowych możliwości dosyć rzadko. Pamiętam jak moja przyjaciółka Marta ze studiów mówiła: “gdybym ja miała taką figurę jak ty nie marnowałabym jej przy książkach i znalazłabym sobie jakiegoś faceta”. Faktycznie wiem, że podobałam się facetom. Podobno mam bardzo ładną twarz i ponętne szerokie usta. Zawsze właściwie jak szłam ulicą widziałam oglądających się za mną mężczyzn. Mam 170 cm wzrostu, długie włosy - jasny blond, niebieskie oczy, 94cm w biodrach i chyba całkiem ładne piersi do których osobiście nigdy nie miałam zastrzeżeń, stanik o rozmiarze c75 od mniej więcej 18 roku życia był dla mnie idealny. Nie powiem, mnie też od czasu do czasu zaintrygował jakiś przystojniak to też odpowiadałam mu (więcej…)